sierpnia 20 2009

Iran: kobiety trwają niewzruszenie

Dwie zamknięte od pięciu miesięcy chrześcijanki były zmuszane do wyrzeczenia się swojej wiary i powrotu do islamu. Mimo nacisków trwają one nadal przy Jezusie.

27 letnia Maryam Rostampour i 30 letnia Marzieh Amirizadeh Esmaeilabad pochodzą z muzułmańskich rodzin. Od ich aresztowania 5 marca dziewczyny przebywają w mającym złą opinię i w dodatku mocno przepełnionym więzieniu Evin w Teheranie. Zarzucono im przeprowadzanie wrogich państwu akcji i nielegalnych spotkań. Podczas krótkiej rozprawy 9 sierpnia sędzia  zapytał je o ich religię. Kobiety odpowiedziały: “Kochamy Jezusa i jesteśmy chrześcijankami. Byłyśmy urodzone w muzułmańskich rodzinach, ale nie byłyśmy muzułmankami”. Sędzia nakazał im, aby zastanowiły się nad wyrzeczeniem się wiary chrześcijańskiej i powróciły do islamu. Pomimo presji i konsekwencji związanych z odmową kobiety odmówiły złożonej przez sędziego „propozycji” i zostały wierne Jezusowi. Według zeznań pewnego irańskiego chrześcijanina, odmowa Maryam i Marzieh oznaczać może dla nich długie lata spędzone w więzieniu.

Chrześcijankom dzieje się źle

Jak donosi organizacja International Christian Koncern, stan zdrowia Maryam i Marzieh jest zły. Przez tych 5 miesięcy niewoli kobiety straciły bardzo dużo na wadze. Marzieh cierpi na ból pleców, infekcję zęba i mocne bóle głowy. Potrzebuje leczenia farmakologicznego, którego jej odmówiono.

Iran jest objęty trzyletnią kampanią modlitewną pod hasłem „Ryzykowna wiara”.

I Ty możesz wziąć w tym udział poświęcając jedynie 10 minut swojego czasu w tygodniu modląc się za prześladowanych wierzących w krajach islamskich.

Intencje do modlitwy:

- Módlmy się za Maryam i Marzieh. Niech Bóg pomaga im w trakcie tego trudnego czasu.

- Módlmy się za ich zdrowie. Więźniowie są źle traktowani i nie dostają żadnych środków przeciwbólowych.

- Módlmy się za ich współwięźniów, aby zarówno oni jak i strażnicy więzienni nie traktowali ich jako wrogów.

- Módlmy się, aby kobiety mogły nawet w tamtym miejscu przekazywać ludziom Bożą miłość.


sierpnia 18 2009

OpenDoors News

Erytrea:  aresztowano kolejnych 11 duchownych

Ponownie erytrejska policja aresztowała członków erytrejskiego ortodoksyjnego kościoła. Tajny informator Open Doors donosi, że 5 sierpnia w Medefera i Adi Kuala zamknięto 11 chrześcijan.  Trzeba pamiętać, że 21 czerwca aresztowano 15 członków kościoła Św.Marii w mieście Asmara. Tych 26 chrześcijan znajduje się w więzieniu wojskowym w Mitire znajdującym się w północno-wschodnich regionach Erytrei. Należą oni do jednej grupy chrześcijan, którzy planowali przeprowadzenie akcji nagłośnienia (zarówno w kraju jak i poza nim) kontroli jaką rząd stosuje w stosunku do kościołów.

Aresztowane tym razem osoby to:  Teklesenbet Mehari, Gebru Kidane, Teklzgi Hagos, Zeremariam Gebrecristos, Kidanemariam Tesfaslasi, Zerai Kiros, Hiabu Genzebu, Zerom Frezgi,Hailemariam Tefamariam,  Isak Abraha, Tewodros Efrem.

43 letni chrześcijanin zmarł w więzieniu wojskowym z Mitire

23 lipca o obozie w Mitire zmarł Yemane Kahasay Andom.  Ten 43 letni mężczyzna należał do kościoła Kale-Hiwot w Mendefera.  Podobno jego zwłoki potajemnie pochowano na terenie obozu. To jest trzeci już taki przypadek śmierci chrześcijanina w Mitire. Łącznie wiadomo jest o 9 przypadkach śmierci chrześcijan w erytrejskich więzieniach.

Adom spędził 18 miesięcy w Mitire. Odmówiono mu jakiejkolwiek pomocy  podczas zachorowania na malarię. W wyniku tego jak również z powodu znęcania się nad nim i zamknięcia w podziemnej izolatce mężczyzna jest bardzo osłabiony- jak donosi informator. Andom odmówił podpisania pewnych dokumentów, których treść była bardzo niejasna. Według poglądów wielu chrześcijan mogą to być dokumenty, których podpisanie oznaczało by wyrzeknięcie się chrześcijańskiej wiary Adoma.

Zmarło już 9 chrześcijan

Również w Mitire  w styczniu tego roku zmarł Mogos Hagos Kiflom (37). Najprawdopodobniej w wyniku przemocy fizycznej nad jego osobą.

Mehari Gebreneguse Asgedom (42) zmarł  16. stycznia  po licznych torturach i z powodu mocnego osłabienia organizmu cukrzycą.

Wiadomo też o śmierci kilku innych chrześcijan :

- Teklesenbet Gebreab Kiflom (36) zmarł  w paździrniku 2008 we więzieniu w Wi’a  w następstwie tortur  i malarii.

-  Azib Simon (37) zmarł w lipcu 2008 we więzieniu w Wi’a. Sytuacja. Przypadek jak powyżej.

- Siły tortur nie wytrzymał też  Nigsti Haile (33), który zmarł również we więzieniu w Wi’a  5 września 2007.

- Magos Solomon Semere (30) zmarł w lutym 2007 we więzieniu w Adi-Nefase niedaleko Assab. Powód śmierci- maltretowanie fizyczne i zapalenie płuc.

- Immanuel Andegergesh (23) w październiku 2006 zmarł we więzieniu Adi-Quala z powodu tortur i odwodnienia organizmu.

-  Z tych samych powodów zmarł również Kibrom Firemichel (30). Również w tym samym czasie i tym samym więzieniu.

Poniżej- przypomnienie artykułu z 16.07.09

Erytrea: chrześcijanie zamknięci w wojskowych więzieniach

W końcu wiadomo co stało się z niedawno aresztowanymi 15 ortodoksyjnymi duchownymi- są oni zamknięci w więziennych izolatkach w Mitire. Wśród nich przetrzymywany jest również ich lider, ojciec Gebretensai Hadesu. W Mitire znajduje się wiele religijnych więźniów. Powodem jest akcja państwa, które masowo zamyka kościoły, niszczy wspólnoty, które nie poddały się pełnej kontroli władz. Rzadko też jakiekolwiek informacje na ten temat wychodzą poza granice państwa. Open Doors dowiedział się, że duchowni z nieuznawanych przez rząd kościołów po przybyciu do obozów zostali mocno podbici.

Protest przeciwko państwowej ingerencji

Siły bezpieczeństwa 21 czerwca zaaresztowały duchownych erytrejskiego, ortodoksyjnego kościoła Św. Marii w stolicy Asmara. Być może była to reakcja rządu na zaplanowaną, jawną akcję chrześcijan, którzy zarówno w kraju jak i poza nim chcieli nagłośnić ingerencję państwa w sprawy kościelne. Pośród 4,9 mln erytrejskiej społeczności, 44% procent to chrześcijanie a 47% muzułmanie. W maju 2002 r. prezydent Issayas Afewerki ogłosił wszystkie niedozwolone przez państwo kościoły, jako antypaństwowe. Jedynie ortodoksi i katolicy, jak również luteranie i muzułmanie mieli prawo funkcjonowania. Od tego czasu rząd zamyka kościoły, zabrania prywatnych spotkań i aresztuje chrześcijan.


sierpnia 8 2009

Kalendarz modlitw sierpień 2009

Zamieszczamy międzynarodowy kalendarz modlitw za prześladowanych chrześcijan - 8 sierpnia - 7 września 2009:

Pobierz w formacie PDF

Gorąco zachęcamy do modlitwy do naszego Boga za naszych braci.


lipca 30 2009

Somalia: chrześcijanin zabity przez Islamistów.

Radykalna milicja Al-Shabab chce „oczyścić” Somalię z chrześcijan.

Neairobik, Kenia, 21 lipca 2009.

Wczoraj członkowie milicji Al- Shabab zastrzelili jednego chrześcijanina. Naoczni świadkowi donoszą, że powodem morderstwa była konwersja Mohammeda Sheikha Abdiramana z Mahadday Weyne z islamu na chrześcijaństwo.  Zabójstwo z pewnością było zaplanowane i ofiara szukana przez długi czas przez oprawców. Abdiraman prowadził podziemną wspólnotę somalijskich chrześcijan. „Jesteśmy przerażeni tym morderstwem i nie czujemy się tu bezpiecznie. Prosimy, módlcie się za nas”- prosi jeden z informatorów podczas rozmowy a Compass Direct. Abdiraman od 15 lat był chrześcijaninem. Osierocił dwójkę dzieci w wieku 10 i 15 lat. Jego żona z powodu ciężkiej choroby zmarła przed trzema laty.

„Oczyszczanie” Somalii z chrześcijan.

Al-Ahabab walczy przeciw byłemu rządowi somalijskiemu i trzyma pod kontrolą tereny południowej części kraju. Milicja postępuje według ostrych form islamu i islamskiego prawa- szariatu. W regionach objętych przez nich kontrolą natychmiast wprowadzane jest prawo szariatu.  Celem Al-Ahabab jest oczyszczenie Somalii z chrześcijan, jak podaje Compass Direct. Milicja obserwuje muzułmanów, którzy przeszli na chrześcijaństwo, szczególnie tam gdzie działalność chrześcijan jest widoczna, np. w Johar, Jamame, Kismayo i Beledweyne. Mahaddy Weyne położone jest 22 km od Johar, na terenie dawnego chrześcijańskiego szpital. Al- Shabab powiązana jest z siecią terrorystyczną Al.- Kaida.  Według doniesień agencji Reuters, 10 lipca w Baidoa ścięto siedmiu chrześcijan.

Żródło: Compass Direct


lipca 28 2009

Uganda: chrześcijańskie małżeństwo prześladowane

Byli muzułmanie zagrożeni ze strony krewnych - Yumbe nie ma żadnego bezpiecznego miejsca dla chrześcijan.

NAIROBI/ Kenia, 30 czerwiec 2009r. - na północnym zachodzie wschodnio-afrykańskiej Ugandy, chrześcijańskie małżeństwo żyje w zagrożeniu ze strony muzułmanów. Kobieta została wypędzona przez swoją rodzinę, ponieważ konwertowała (czyli przeszła) z islamu na chrześcijaństwo. Podczas gdy Uganda sama w sobie w większości naznaczona jest przez chrześcijaństwo, w północnym okręgu Yumbe to muzułmanie tworzą większość. Tu życie dla chrześcijan nie jest czymś pewnym, mówi Dawid Edema. Jego żona Aleti Samusa pochodzi z rodziny muzułmańskiej. Przed czterema laty stała się chrześcijanką. Jej rodzina wyrzuciła ją z domu. Na początku znalazła schronienie w kościele w Lotongo. Tam poznała swojego późniejszego męża Dawida Edema. Po ślubie jej krewni grozili, że rozwiążą jej małżeństwo. Według tradycji muzułmańskiej nie wolno muzułmance wychodzić za mąż za chrześcijanina. Rodzina chciała porwać swoją córkę, aby przyprowadzić ją z powrotem do islamu. Wtedy małżeństwo to uciekło do miasta Yumbe. „Jednak muzułmanie zaczęli wysyłać ludzi, którzy rozsiewali pogłoski i mówili, że mamy opuścić miasto.” opowiada Dawid Edema. Większość domów w Yumbe należała do muzułmanów. Za każdym razem małżeństwu temu wypowiadano mieszkanie. Nawet ludzie w meczetach byli podburzani przeciwko tym chrześcijanom. „Mówili oni, że wyślą Dschinns (złe duchy) do mojej żony dlatego, że opuściła islam. Ten duch zabije ją”, opowiada mąż Aleti. Pomimo to para ta nie chciała wchodzić na drogę sądową przeciwko takim zachowaniom , gdyż sędziowie byli muzułmanami. O wiele bardziej chcieli, by Bóg „otworzył im drzwi do przeprowadzki do innego miasta.” Yumbe nie jest miejscem pewnym dla chrześcijan.

Wymiar sprawiedliwości w Yumbe jest w rękach muzułmańskich.

Małżeństwo to z dwójką swych dzieci należy do Kościoła Pilgrim. Etniczni chrześcijanie i byli muzułmanie tworzą w tej okolicy mniejszość. Ugandyjski Kościół w Eleke, oddalony o około 3 km od Yumbe liczy ok 100 członków. Niedawno muzułmanie pozbawili kościół pokaźnej części jego ziemi, a ponieważ kościół nie mógł przedstawić żadnego dokumentu własności, to sprawa ta została odrzucona przez sąd. W marcu 2004 roku w Yumbe zostało zamordowane amerykańskie małżeństwo i ugandyjski student. Pracowali oni dla jednej z chrześcijańskich szkół. W maju młodzi muzułmanie zbili kościelną współpracownicę za to, że fotografowała meczet. Po tym jak zniszczyli jej film i kamerę, zaciągnęli ją na policję, gdzie była przesłuchiwana przez trzy godziny. Jeden z dziennikarzy chrześcijańskich próbował zbadać tą sprawą lecz został pobity tak dotkliwie, że trafił do szpitala. Konsekwencje tego ataku odczuwa do dnia dzisiejszego.


lipca 28 2009

Iran: Możliwe, że nie będzie więcej kary śmierci dla byłych muzułmanów

Możliwe, że byli muzułmanie z Iranu będą mogli nabrać nowej nadziei. Parlament powinien skreślić sporną zmianę w prawie karnym, według której muzułmanom, którzy opuścili islam, prawnie groziła kara śmierci. Dotąd kara ta była możliwa tylko według prawa islamskiego (szariat). Instytucja dobroczynna dla prześladowanych chrześcijan Open Doors wezwała do ogólnoświatowej modlitwy za byłych muzułmanów, po tym jak we wrześniu 2008 roku ustawa ta została przyjęta większością głosów przez Parlament. 26 czerwca Organizacja Ochrony Praw Człowieka Christian Solidarity International (CSI) w Wielkiej Brytanii wskazała na sprawozdanie perskiej sekcji BBC. CSI doniosło, że Ali Shahrokhi, członek Komisji Prawnej w irańskim Parlamencie, poinformował państwową Agencję Informacyjną Iranu (IRNA) o tej uchwale. Stosownie do niej konwertyci nie powinni być nadal karani śmiercią, ze względu na to, że opuścili islam. Aprobata nowego prawa karnego w Iranie wywołała międzynarodowe protesty. Ostatecznie ustawę musiała zaaprobować Rada Strażników. To najbardziej wpływowe gremium w Iranie może w każdej ustawie zgłosić swoje weto, jeśli według ich opinii jest sprzeczne z konstytucją i prawem islamskim.

Żadnego znaku otwarcia

Możliwe, że jest jakiś związek pomiędzy tą decyzją i protestami po spornych wyborach prezydenckich, w których Joseph Griebowski został prezydentem Instytutu ds. Religii i Polityki Publicznej (Washington, USA): „ Jeżeli reżim będzie utrzymywał prezydenturę Mahmuda Achmadinedschada i potem przeforsuje restrykcyjne prawo karne, to międzynarodowy nacisk na Iran ze względu na reżim będzie nie do zniesienia”. Dlatego Griebowski ocenia ten rozwój nie jako znak otwarcia, lecz jako rodzaj ochrony własnej. Od objęcia urzędu przez Achmadinedschada przed czterema laty, sytuacja chrześcijańskiej mniejszości w kraju pogorszyła się. Niedawno były fale aresztowań chrześcijan. Od lat Iran zajmuje 3 miejsce w światowym indeksie najbardziej prześladowanych chrześcijan, przygotowanym przez Open Doors. Chrześcijanie stamtąd donoszą o niezmiennym braku wolności i prześladowaniach. Szczególnie byli muzułmanie - szacunkowo 100.000 - musi się spotykać po kryjomu w kościołach domowych.

Źródło: Compass Direct


lipca 22 2009

Somalia: chrześcijanom grozi kara śmierci za odpadnięcie od islamu

Sąd szariatu nakazuje odrąbanie rąk i stóp złodziejom.

29 czerwiec 2009r, Open Doors-  dla byłych muzułmanów w Somali pozostanie chrześcijanami będzie coraz bardziej niebezpieczne. Po niedawnych drakońskich karach dla młodocianych złodziei, niektórzy miejscowi chrześcijanie obawiają się jeszcze gorszego losu. Podobnie instytucja dobroczynna dla prześladowanych chrześcijan Open Doors. Jeżeli nie powrócą do islamu, według islamskiego prawa (szariatu) grozi im kara śmierci za ich odpadnięcie od islamu. 22 czerwca w stolicy Mogadiszu sąd szariatu osądził czterech mężczyzn za kradzież, m.in. telefonów komórkowych. Za każdym razem/ przestępstwem powinna być im odrąbana jedna dłoń i jedna stopa. Podwójne amputacje nawet w Somali są rzadkością. Według doniesień mediów wyroki powinny być wykonane. Według światowego indeksu najbardziej prześladowanych chrześcijan, przygotowanego przez Open Doors, to wschodnio-afrykańskie państwo szariatu należy do dziesięciu krajów o najgorszych prześladowaniach wśród chrześcijan, na którym zajmuje 5 miejsce. Walki między radykalną islamską milicją a oddziałami wojska rządowego doprowadziły w ostatnim miesiącu do wrogości przeciwko chrześcijanom. W minionym roku co najmniej dziesięciu chrześcijan zostało zabitych z powodu swojej wiary, kilku porwanych a chrześcijanki zgwałcone. Islam jest religią państwową. 99 % z 8,7 miliona mieszkańców to muzułmanie. Szacunkowo w kraju powinno być 5.000 chrześcijan. Byli muzułmanie żyją w swojej wierze w ukryciu i w podziemiach. Szczególnie na obszarach wiejskich wysoki jest nacisk społeczny, który zmierza ku temu, by zachowana była tradycja islamska.

Kraj w sytuacji wyjątkowej

Przejściowy prezydent Sheik Sharif Ahmed zwrócił się z wołaniem o pomoc do społeczności międzynarodowej i krajów sąsiednich, ogłaszając w dniu 20 czerwca stan wyjątkowy dla Somali. Rząd prosił o przesłanie w ciągu 24 godzin pomocy militarnej do Somali. Przemoc na terenie kraju w ciągu ostatnich tygodni wzrosła. Zamordowano dwóch polityków, między innymi ministra ds. bezpieczeństwa. Za atakami stała islamska milicja Al.-Shabab, która stoi blisko siatki terrorystycznej Al.-Kaida.


lipca 7 2009

Kalendarz modlitw lipiec 2009

Zamieszczamy międzynarodowy kalendarz modlitw za prześladowanych chrześcijan - 8 lipca - 7 sierpnia 2009:

Pobierz w formacie PDF

Gorąco zachęcamy do modlitwy do naszego Boga za naszych braci.


lipca 2 2009

Nigeria- Achmed miał umrzeć

Po tym jak Achmed stał się chrześcijaninem, jego krewni ogłosili go zdrajcą. Obecnie Achmed ukrywa się, ponieważ jego krewni nie spoczną dopóki nie nawrócą go na Islam lub po prostu zabiją.

Nigeria licząca 148 mln mieszkańców należy do największego narodu Afryki. Kraj ten jest włączony do trzyletniej  kampanii modlitewnej  (zainicjowanej przez Open Doors) jako że chrześcijanie odczuwają tu mocne naciski i prześladowania ze strony wyznawców Islamu. Podczas gdy południe Nigerii jest w większości wyznania chrześcijańskiego, to na północy żyją głównie muzułmanie, którym nie wolno zmieniać, porzucać swej wiary. W 12 regionach Nigerii wprowadzono już prawo oparte na Islamie, czyli prawie szarijatu. Tamtejsi chrześcijanie zostali nauczeni, że przed sądem, w szkołach, w pracy i w życiu społecznym nie mogą liczyć na uczciwe traktowanie a do muzułmańskich szpitali nie są po prostu przyjmowani. Wielu z nich opuszcza północne tereny Nigerii, gdzie Biblia i inna chrześcijańska literatura jest trudno dostępna.

Płatne wyroki śmierci

Achmed także uciekł z rodzinnego domu w południowej Nigerii. „Dzisiaj ukrywam się, bo jestem chrześcijaninem”- tak zaczyna swoją życiową opowieść. „Zanim się nawróciłem, to piłem i kradłem. Po tym jak stałem się chrześcijaninem, moje życie się całkowicie zmieniło. Z pomocą pewnego pastora w konspiracji poznawałem Biblię. Pewnego dnia, jeden z przyjaciół mojej rodziny zdradził im, że nie idę drogą Islamu. Później przyszła policja i pobiłam mnie. Po aresztowaniu i torturach gazem łzawiącym straszono mnie, że jeśli nie wyrzeknę się wiary w Chrystusa, to zostanę powieszony na drzewie. Bóg dał mi siłę przetrwania. Mój wujek żyjący w Sudanie dowiedziawszy się o moim nawróceniu, zapewnił policjantów podczas rozmowy telefonicznej, że za poderżnięcie mi gardła jest gotów zapłacić pieniądze. Przy nadarzającej się okazji udało mi się uciec z więzienia.”

W bezpiecznym miejscu

Po pełnej niebezpieczeństw podróży, długim poszukiwaniu i wielu odmowach udało się Achmedowi znaleźć opiekę u chrześcijan na południu Nigerii. W odpowiedzi na pytanie, czego życzy sobie na przyszłość odpowiada zdecydowanym głosem: „Chcę jeszcze bardziej poznać Boga i zostać pastorem. Moim życzeniem jest głosić Ewangelię wśród moich ludzi.”

Modlitewne prośby

Achmed prosi, abyśmy modlili się o wytrwałość w wierze dla niego i wsparcie modlitewne w wołaniu za jego rodziną i muzułmańskimi współobywatelami. By Chrystus objawił się i w ich życiu.

Etiopia: byli muzułmanie oskarżeni o czary

W południowej Etiopii aresztowano czterech byłych muzułmanów, których następnie wtrącono na 8 dni więzienia bez żadnego oficjalnego oskarżenia. Muzułmańscy fundamentaliści podejrzewali ich o ewangelizację, ale z racji braku na to dowodów 17 kwietnia zameldowano w urzędzie, że ci czterej mężczyźni biorą udział w mniemanych, potajemnych  spotkaniach „czarnej magii”. Pomimo jakichkolwiek zapewnień, że było to tylko spotkanie modlitewne, mężczyzn aresztowała uzbrojona milicja. Dopiero po interwencji lokalnego kościoła zwolniono ich po ośmiu dniach. W swojej trzyletniej kampanii modlitewnej „Niebezpieczna wiara”, Open Doors nawołuje do modlitwy za byłych muzułmanów żyjących m.in. w tym kraju. Presja wywierana na etiopskich konwertytach („odstępcach” od Islamu) jest ogromna. Bardzo często ludziom tym proponuje się udział w szkole, gdzie nauczany jest Koran, w innym kraju- w czym konwertyci uczestniczyć nie chcą.

Wielkie wyzwanie

W ostatnich latach, coraz częściej dochodzi do konfliktów między muzułmanami a chrześcijanami w większości rejonów Etiopii. Zwiększa się liczba samowolnych i fałszywych oskarżeń. Byłym muzułmanom zarzuca się o przynależenie do grup ekstremistycznych- coś takiego miało np. miejsce w 2007 r. jednej z chrześcijańskich grup domowych. Lider tej grupy został aresztowany, na szczęście w tym wypadku sprawa szybko się wyjaśniła na korzyść danej grupy. Mimo nacisków coraz więcej muzułmanów w Etiopii dochodzi do wiary w Chrystusa, co jest nie lada wyzwaniem dla tamtejszego Kościoła. Organizowane są tajne nauczania biblijne dla małych grup. Chrzest jest przeprowadzany w odległych terenach. Pośród 83 mln ludności zamieszkujących tereny Etiopi,i  63% to chrześcijanie, z czego ponad połowa to ortodoksi, 19% protestanci i 32% to ludność muzułmańska.

* ze względów bezpieczeństwa wszelkie imiona zostały zmienione.


lipca 2 2009

Chiny - Pastor dzieli się Ewangelią w więzieniu

Pastor Zhang Rongliang jest w więzieniu od grudnia 2004 roku. Został oskarżony o „nielegalne przekroczenie granicy państwa i uzyskanie paszportu za pomocą oszustwa”. W swoim życiu spędził w więzieniu łącznie 12 lat.

Po uwiezieniu pastora jego żonie, Chen Hongxian, nie pozwolono odwiedzić męża przez prawie rok. Ale teraz widuje go raz w miesiącu - za każdym razem podróż zajmuje jej około trzech godzin. Zhang ma cukrzycę i podwyższone ciśnienie, a w lipcu 2007 wylew sparaliżował połowę jego ciała, ale potem jego stan się poprawił.

Chen nie ma zgorzkniałej postawy wobec swojej sytuacji. „Gdy 30 lat temu zabrano mojego męża do więzienia, nie byłam chrześcijanką” - powiedziała. „Byłam naprawdę wzruszona troską braci i sióstr z kościoła. Stałam się wierzącą z powodu ich świadectwa. Uwięzienie mojego męża uważam za normalną część bycia chrześcijaninem” - dodała. „To jest cena, jaką trzeba zapłacić, by iść za Jezusem”.

Przez ostatnie cztery lata pastor Zhang przyprowadził wielu więźniów do Chrystusa. „W mojej celi pośród więźniów są byli oficerowie wysokiego szczebla” - powiedział Zhang pracownikowi Open Doors. „Nigdy nie sądziłem, że będę mógł rozmawiać z tymi ludźmi o Ewangelii. To dlatego tu jestem!”

Od czasu aresztowania Zhanga Chen jest obserwowana przez policję. Po rozpoczęciu przesłuchań jej przyjaciół i rodziny, musiała opuścić swoją wspólnotę. Obaj jej synowie są zaangażowani w służbę chrześcijańską - i obaj są zmuszeni do życia w ukryciu.

Może napiszesz pokrzepiający list do Zhanga i Chen?

„Okryje cię swymi piórami
i schronisz się pod Jego skrzydła”

Psalm 91,4

Mahmood Matin Azad (52 lata) i Arash Basirat (44 lata) zostali aresztowani, bo stali się chrześcijanami. W międzyczasie są już znów na wolności, pozostają jednak oskarżeni. W świetle nowego prawa za odstępstwo od wiary islamskiej muszą liczyć się z karą śmierci. W Iranie wzrasta liczba byłych Muzułmanów, którzy zostają aresztowani i torturowani.

Módlcie się:

  • o siłę dla Mahmooda i Arasha, by mocno trwali w Jezusie
  • aby nie skazano ich na karę śmierci
  • za chrześcijan więzionych w Iranie i za ich rodziny